poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Wyzwania

Witam :)

Przeglądając blogi wczoraj rano natrafiłam na bardzo fajną akcję i dziś postanowiłam wziąć w niej udział. A mowa o:

Znalazłam ją na blogu Lady Snow :http://good-morning-beauty.blogspot.com/2013/04/akcje-w-ktorych-biore-udzia.html,a organizatorka jest Puszysława:http://puszyslawa.blogspot.com/2013/03/pijmy-na-zdrowie.html?showComment=1365418052141#c6757164363784450102

Zasady:

1. Rano, zaraz o wstaniu z łóżka wypijamy szklankę wody. Przegotowanej lub mineralnej niegazowanej z sokiem z cytryny.

2. Dbamy o to, żeby w ciągu dnia wypić 4-6 szklanek płynów. Najlepiej w porcjach po pół szklanki.

3. Nie liczą się żadne napoje gazowane, ani niegazowane słodzone - np. herbaty lub napoje owocowe, wody smakowe, a także herbata posłodzona białym cukrem :) Ani nic zawierającego etanol.

4. Zwracajmy uwagę na skład - w nektarach i niektórych sokach może znajdować się cała cukierniczka białego cukru!

5. Co możemy pić? Wodę mineralną! Soki, herbaty, zioła i zapewne mnóstwo innych. *

6. Akcja trwa co najmniej dwa miesiące od chwili przyłączenia się do niej. Ja wprowadzam w życie na stałe.



Niedawno skończyłam pić skrzypopokrzywę, również dzisiaj zacznę brać ten suplement diety:



Suplement udało mi się wygrać w rozdaniu,co sprawiło mi niesamowitą radość -moja pierwsza wygrana ^^


Wczoraj przeglądając youtube natrafiłam na dwie ciekawe maseczki:

https://www.youtube.com/watch?v=gf02SniHJzk&list=LLMil8axPyJJgYeOi1DZQXkQ by farahdhukai



Zauroczona tym co zobaczyłam, przejrzałam domowe zapasy i postanowiłam wykonać coś podobnego ^_^ Użyłam mąki,miodu,cytryny,mleka oraz kurkumy. Po 30 minutach zmyłam,przyznam że zmywanie zastygniętej zółtej maski jest uciążliwe,namęczyłam się strasznie ale jakoś dałam rade.
Jest przerósł moje wymagania, cera była promienna,oznaki zmęczenia zniknęły a linie na czole staly się mniej widoczne. Sadzę,iż nie raz jeszcze to powtórzę,przynajmniej raz w tygodniu.

niedziela, 7 kwietnia 2013

Anime Sezonu

Witam

Dziś o anime,temacie bardzo dla mnie ważnym. Tak, tak od dawnaaa jestem otaku, a dokładnie odkąd zaczęłam oglądać Sailor Moon w gimnanzjum. Chociaż... przypominam sobie jeszcze Lucy May,Wróżkę Kwiatów oraz Sally Czarownicę z podstawówki ^_^ Teraz nie wyobrażam sobie abym nie śledziła każdego nadchodzącego sezonu.

Co takiego oglądam ostatnio?



1.RDG: Red Data Girl - opowiada o dziewczynie imieniem Suzuhara,wychowaną na kapłankę w górach Kumano. Posiada ona niezwykłą moc,i jak się dalej dowiadujemy jest naczyniem dla bogini Himegami. Suzuharze ciężko jest kontrolować swoją moc i nie rozumie co się wokół niej dzieje. Sytuacja sie pogarsza gdy do akcji wkracza jej ochroniarz Miyuki,a ona sama musi walczyć z lokalnymi yokai...
Przyznam że, z każdym odcinkiem zaczyna robić się coraz bardziej interesująco ;)


2.Karneval
- jak narazie mój top sezonu. Najnowsza propozycja FUNimation Entertainment. Bohaterowie wyglądają jakby byli praktycznie wyciągnięci z innych anime (np. K project) i wrzuceniu w zupełnie nową rzeczywistość, co ogromnie mi się podoba. Nie mogłam oczu oderwać przez cały pierwszy odcinek. Głównym bohaterem anime jest Nai (łudząco podobny do Isana Yashiro z anime K project),który szuka bliskiej mu osoby.Chłopak przypadkiem spotyka Gareki`ego który ratuje go z niewoli demonicznej kobiety...
Całkiem wciągające anime już czekam na kolejny odcinek ^_^



3.Death Billiards - jeden z projektów z akcji 2012 Young Animator Training Project.
Naprawdę szkoda że to tylko projekt z chęcią zobaczyłabym całe anime. Cała historia ma miejsce w tajemniczym pubie,barze?, do którego trafiają dwaj mężczyźni- jeden w wieku około 30, drugi staruszek na emeryturze. Niby co strasznego może się stać w zwykłym pubie? A jednak... okazuje się iż, ani jeden z panów nie może opuścić tego miejsca, a na dodatek są zmuszeni grać o własne życie w nietypowy bilard.
Propozycja spodoba się fanom Deadman Wonderland ;p


4. Aku no Hana - zwróciło moją uwagę realistyczną,minimalistyczną kreską. Niby zwykła opowieść o dolach i niedolach życia w liceum, a jednak coś w tym jest...



Obrazki pochodzą z myanimelist.net.

niedziela, 24 marca 2013

Włosowe perypetie

Witam
Dziś krótko o mojej historii włosowej. Zapraszam.


Czym zniszczyłam moje włosy?

Tak to dobre pytanie na początek... jako dziecko miałam mnóstwo włosów na głowie, grubych,ciemnych praktycznie czarnych i kręconych może nie były takie piękne jak moje brata, ale napewno dużo lepsze niż dzisiaj ;( Zawsze wydawało mi się ze jest ich stanowczo za dużo ciągle się puszą nie chcą się układać i ogólnie mam ich dość;/ Zwykle przycięte gdzieś w okolicach ucha, czasem troszkę dłuższe. w podstawówce obowiązkowo z grzywka. W gimnazjum postanowiłam zapuścić włosy i pozbyć się grzywki. Wszystko szło cudownie dopóki w drugiej klasie gimnazjum postanowiłam się odchudzać,gdyż rówieśnicy zaczęli mi dokuczać. Cóż nigdy nie byłam chuderlakiem. Jak postanowiłam tak zrobiłam i przestałam regularnie jeść,a raczej bardzoo nieregularnie a najlepiej raz dwa razy dziennie. Wstawałam wcześnie wiec nie chciało mi się jeść śniadania... w liceum jadłam już tylko po 15-stej- gdy wracałam ze szkoły.Katowałam się tez godzina ćwiczeń dziennie, z 65 kg schudłam do 58. Dorobiłam się także anemii. codziennie było mi słabo, bo nic nie jadłam w szkole,nie mogłam się skoncentrować na siedzeniu w ławce często wychodziłam. Zainteresowała się mną szkolna pedagog i wysłała mnie do psychologa, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Dziś już nie przejmuje się tak waga, ćwiczę,staram się jeść racjonalnie. Ważę trochę więcej, ale co tam, zdrowie jest ważniejsze. od lat walczę o sama siebie, czasem wychodzi lepiej czasem gorzej.
W tym roku postanowiłam wrócić do blogowania po długiej przerwie. Moim postanowieniem noworocznym jest dbanie o włosy. Także w tym celu zaczęłam czytać blogi innych.. i tak wpadłam we włosomaniactwo. Po lekturze postanowiłam wprowadzić w życie moje postanowienie.

Życzcie mi wytrwałości ;)




źródło obrazka:http://www.wyspa-kobiet.pl

wtorek, 26 lutego 2013

Rozmowy w Toku




Mój drugi post w tym roku ^^ Dziś o programie programie prowadzonym przez Ewę Drzyzgę pt. "Rozmowy w Toku". Otóż oglądam rzadko ten program,i nie ukrywam że z przymrużeniem oka. Jeden z odcinków zatytułowany był: "Nie chce dorosnąć, chce być elfem". Cóż takiego się w nim znajdowało,iż postanowiłam tym razem obejrzeć? Otóż znajdziemy w nim rozmowy z m.in z:drobniutką czerwono-włosą żyjącą lalką Anastasią Shpagina, młodziutka idolką Venus Angelic oraz polskimi fanami mangi,anime czy komiksów. Oglądając nasuwa mi się pytanie: dlaczego indywidualność tak bardzo potępiana jest w społeczeństwie? Czy będąc kimś oryginalny stajemy się od razu pośmiewiskiem ? Czy jest sens zmieniać się dla kogoś i ukrywać swoje prawdziwe ja? Lub być szarym i niewidzialnym,tak jak radzi prowadząca programu, bo po co się wyróżniać i przez to wpadać w kłopoty? Lub zamykać się na różne style tylko po to aby być akceptowaną? Oh jakież nudne musiałoby być takie życie...


Cały odcinek do obejrzenia tutaj:
http://tvnplayer.pl/programy-online/rozmowy-w-toku-odcinki,63/odcinek-2110,nie-chce-dorosnac-chce-byc-elfem,S00E2110,17889.html



źródło obrazka: google po wpisaniu elf

piątek, 22 lutego 2013

Japan Style

Witam ponownie. Strasznie dawno nie pisałam, ale dziś postanowiłam spróbować choć krótką notkę. Japan styl- chyba każdy słyszał już o tym. Niektórzy lubią inni krytykują, a ja kupuje ;p Skoro juz o kupowaniu. Coz takiego Bloodangel ma w szafie? Napewno swetry, a nawet kilka.Uwielbiam je najchętniej kupiłabym połowę sklepu. Pierwszym swetrem jaki kupiłam był ten:


Kupiłam go na allegro,od uzytkowniczki majacej 100 proc pozytywnych komentarzy i tylko dlatego postanowiłam zaryzykowac, troche balam sie iz bedzie to paczka z Chin. Mozemy znalesc go takze na coco-fashion.pl stad tez pochodzi zdjecie. Ah mialo byc o swetrze. Jak sie dowiadujemy jest to rozmiar S/M i chyba nigdzie sie nie spotkalam aby byl w rozmiarze uniwersalnym. Jednak w tym przypadku nie powinnismy sugerowac sie rozmiarem a raczej cala tabelą, gdzie znajdziemy m.in kolor, material, sezon, dlugosc, biust,ramiona oraz wagę produktu. To wszystko mowi nam tak wiele, a duzo osob po prostu na to nie patrzy, a potem zastanawia sie dlaczego nie pasuje. Dobrym pomyslem tez jest prosba o real photo danego produktu. Ja jestem jak najbardziej zadowolna, sweter jest cieply i uwielbiam ten wzor. Miedzy czasie tak polubilam zimowe wzory ze dokupilam jeszcze legginsy oraz rajstopy ;d


Ten kupilam tutaj: http://azjatyckistyl.pl/Czarny-Sweter-Tunika-Drukowany-w-Geometryczne-Wzory-p760.html pasuje raczej na lato lub jesien, gdyz jest za cienki na zime: wazy 310 gram. Nadaje sie do spodnicy jak i do spodni ^^ Wyglada identycznie jak na zdjeciu :)



Mam prawie identyczna spodnice jak Pani na zdjeciu, pomyslama czemu nie swetr, tym bardziej ze strasznie uwielbiam takie paski ^^ Jedyna rzeczą do której mogę się przyczepić to duzy dekold (za ktorymi nie przepadam), ale przeciez zawsze mozna cos zalozyc pod niego. A skoro o paskach mowa,skusiłam sie także na ten:




Tym razem kupiony tutaj: http://japanstyle24.pl/product-pol-4442-Czerwony-sweter-damski-Japan-Style-SW2779.html Przyznam że jest on w gorszym stanie jak sweterki powyzej. Wychodza czasem z niego jakies nitki i nie jest uszyty najlepiej naszczescie nie widac tego jak sie ma go na sobie. Prany wiele razy, jak narazie nie jest szmata do podlogi. Co do koloru paski sa czerwone oraz hmm nie mozna tego nazwac bialym. Jest to raczej kolor wpadajacy troche w rozowy. I ostatni moj najnowszy dobytek:




Letni sweterek, delikatny z calkiem sporym dekoldem, i moje pierwsze zakupy na coco-fashion.pl: http://www.coco-fashion.pl/Rewelacyjny-Zielony-Sweter-w-Czarne-Serduszka-p16094.html Wszystko fajnie tylko kolor trochę rózni się od tego co widzimy na zdjeciu. Jest jasniejszy, bardziej pastelowy. Uwielbiam go zakladać do czarnej spodnicy... i te serduszka ah ah ^^

sobota, 4 września 2010

Pożegnanie?

Wczoraj miałam dobry dzień.. Czuje jak coś idzie naprzód w moim życiu.. Mam tylko nadzieje że to nie jest tylko przelotna dobra passa..
Czuję jak nabieram większego dystansu do tego co sie stało.. tak dawno... Może to przez to że słucham optymistycznej muzyki? I nagle pojawił się ktoś w moim życiu.. jak narazie tylko na gg ale to i tak bardzo duużo.. jak narazie nie robię sobie nadzieji.. ale.. chciałabym.. chciałabym czegoś więcej...

Znów sie uśmiecham... czuję że chce zrobic coś z moim życiem.. aby stało sie lepsze.. usmiecham się sama do siebie.. obejmując delikatną mnie.. głaszcząc ją po głowie.. i wmawiając że nie jest tak źle.. i może bedzie lepiej..

Gdybym...

Gdybym nie była gothką ( lecz dziewczyną o rudych włosach i białej skórze). Gdybym nie interesowała się wampiryzmem, nie była drapieżna ( a uległa i posłuszna). Gdybym miała bardziej rozwiniętą inteligencję emocjonalną( potrafiła doradzac i pocieszac, a tym samym nie byc " jak z kamienia"). Gdybym nie definiowała piękna w dwie strony ( atylko w jedną " o piękny kwiecie rosnący na lące". Gdybym... Gdybym.. może nadal bylibyśmy wciąż razem...

Ale kurwa nie mogę.. Nie potrafię wyrzec sie siebie samej i byc kimś innym. Chce byc sobą! Obys cierpiał tak jak ja i czuł samą tęskonotę, pustkę i ból jaką ja czułam...

Tyle czasu mineło odkąd nie jesteśmy razem, a ja wciąż.. wciąż nie mogę o Tobie zapomniec!

Stałam się tylko rozdziałem w księdze Twojego życia.. A dla mnie byłeś wszystkim..
Muszę coś zrobic.. zanim stanę się nicością.. powstac jak Fenix z popiołów.. Ale czy potrafię?
Welcome in my world..